Tak to już bywa, że realia są zupełnie inne aniżeli teoria... z którą bardzo często się spotykam i to jest ogromnie przykre i daje mocno do myślenia, co do podejmowania się zleceń przy Opiece nad Seniorami tak w kraju jak w Niemczech. Coraz częściej się zdarza, że i opinie Opiekunek/Opiekunów są różne co do tej niezwykle odpowiedzialnej a za razem cieżkiej pracy, w kwestii Firm czy Agencji jak i też samych zleceń przez różnego rodzaju pośredników. W związku z czym, wyciągnęłam wiele daleko idących wniosków... które mówią same za siebie, że także często zdarza się iż oferty pracy są proponowane nie do końca uczciwie jeśli chodzi o wynagrodzenia za pracę (bywa, że stawka jest większa lub mniejsza, za tę samą pracę przy tym samym podopiecznym) i też nie są rzetelnie przedstawiane Opiekunkom/Opiekunom tj. miejsca pracy często niesprawdzone i naprawdę ogromnie ciężkie, że tak powiem nie nadające się na domową opiekę - które przekraczają wszelką niemożliwość się spełnienia jako Opiekunki czy Opiekuna. Rozumiem, że każdy chce zarobić czy też zaoszczędzić ale dlaczego kosztem Opiekunki bądź Opiekuna? Myślę, że każdy człowiek powinien mieć w sobie chociażby namiastkę odpowiedzialności za drugiego Człowieka, którym Opiekunowie... (kazdy z osobna) także jest a więc, nie należy nigdy i nikogo wprowadzać w błąd, co w czasie skutkuje różnego rodzaju przykrymi konsekwencjami dla każdej ze stron. Tenże stan, również dotyczy samych Opiekunów... którzy także nie zawsze mówią między sobą prawdę, która powinna być podstawą w tego rodzaju pracy dla dobra Podopiecznych i ich samych (Opiekunów/Zmienników) jako jedynych wykonawców tegoż specyficznego zawodu na zleceniu, gdzie Rodziny również często całkiem czego innego oczekują od nas jako pracowników (podkreślę, nie niewolników) i co stwarza niepotrzebne problemy a co za tym idzie zbędny stres, który jest bardzo negatywnym (bywa, że zagrażającym życiu) czynnikiem w wykonywaniu tej i tak trudnej pracy. Przecież są opracowane w oparciu o Międzynarodowe Prawo (Prawa i Obowiązki Opiekunów Domowych) a zatem, dlaczego tak nagminnie łamie się te jednoznaczenie ustalone Prawa pracy?

Nierozumiem... Uważam, że jeśli ustala się oficjalnie jakieś Prawo - to po to, by ono zobowiązywało (do przestrzegania) wszystkich z niego korzystających a nie tylko samych Opiekunów. Czyż nie prawda? A zatem, czy tak trudno się wzajemnie rozumieć... chyba nie, ale trzeba a nawet powinno się chcieć rozumieć drugiego Człowieka niezależnie od osoby i jej wieku oraz miejsca, bo jak kolwiek by nie było pomimo wszystko, to każdy z nas jest tylko i wyłącznie Człowiekiem. Trudno mi też zrozumieć fakt, że jakkolwiek by nie było - to każdy z nas także się starzeje... i prędzej czy później również będzie potrzebował opieki - jeśli nie ze strony Rodziny, to ze strony Domowych Opiekunów a więc czy tak trudno się wzajemnie zrozumieć... by każdy, w swoim czasie był zadowolony ze swojego życia - nie tylko w młodości czy w dojrzewającym stanie, ale i przede wszystkim w nadchodzącej starości a nie tylko z materialnych korzyści, które prędzej czy później przestaną być dla nas jako Ludzi aż tak istotne a nawet zbędne, bo w sumie najbardziej liczy się Drugi Człowiek i jego serdeczne dobro... nic po zatem i nic ponadto, bo wszystko ma swoje miejsce i czas oraz koniec...

Dlatego też uważam, że mówienie prawdy nie boli a bardzo pomaga... trzeba tylko chcieć nią żyć i dzielić się nią z innymi, wtedy jest wszechstronnie dobrze i radośnie oraz tak jak być powinno, czyli życiodajnie dla wszystkich. To byłoby tyle, na temat moich dzisiejszych rozważań i wniosków. Najważniejsze jest być Człowiekiem, którego wiarygodność jest niepodważalna i to jest najcenniejszy Człowieczy skarb Istnienia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj ~ Słowa, to życiodajne perły a więc spraw, by dodały Komuś w potrzebie niezbednej do Życia energi. Podnosząc potrzebującego na Duchu i Sercu, dokonujesz nimi życiodajnego Cudu. Pamiętaj też, że dobra Karma zawsze wraca do Darczyńcy tych nadzwyczajnych Pereł. Bardzo dziękuje, za każdą, tu pozostawiąną Perłę Twojego Istnienia...